OKTS Budom Orneta

Bez kategorii

Porażka rezerw w III lidze

W meczu 3.kolejki rozgrywek III ligi WMZTS drużyna rezerw Budomu Orneta przegrała z Ostródzianką II Ostróda 7:11. W meczu z młodą i utalentowaną drużyną z Ostródy zagrali Maciej Grablewski, Krzysztof Buczyński, Grzegorz Komorowski i Grzegorz Rabij.

Pingpongiści OKTS mierzyli się z trudnym przeciwnikiem, gdyż ekipa Ostródzianki to mieszanka młodości najwyżej jakości przy pingpongowym stole. Widać to po wynikach, ponieważ w trzecim sezonie swoich startów Ostródzianka gra coraz lepiej i kto wie, być może powalczy o awans.

Budowlańcom w pewnych momentach pomagało jednak doświadczenie. Świetnie zagrał Grzegorz Komorowski, który wygrał wszystkie pojedynki indywidualne. “Komar” ograł m.in. Kajetana Tyszkowskiego i Antoniego Szarmacha – czołówkę kadetów w Polsce. Dwa punkty wywalczył Krzysztof Buczyński, a jedno oczko dołożył Maciej Grablewski. Bez punktów tym razem pozostał Grzegorz Rabij.

Ostródzianka z kompletem punktów prowadzi w tabeli III ligi. Budom II ma na koncie dwa punkty, po wygranej z Dębem Kadyny. Kolejny mecz Ornecianie zagrają 16 listopada we własnej hali z Mlexerem Elbląg.

Raport z rozgrywek amatorskich: Budom kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa

W Olsztynie reprezentanci Budomu Orneta radzą sobie doskonale. Trzy nasze drużyny w miniony weekend odnosiły przekonująće zwycięstwa, dzięki czemu umocniły się na wysokich pozycjach tabeli. Doświadczenie łapią nasi najmłodsi, którzy wraz z Piotrem Macyrą rywalizowali z Pograniczem Rozogi. Tym razem przegrali 3:7.

Sobotnie popołudnie było niezwykle udane dla reprezentantów Budomu II i Budomu III. “Dwójka” pokonała 8:2 Squash Team i 9:1 Mam Na Pana Spina, a zagrała w składzie Arkadiusz Mazurek, Maciej Grablewski, Albert Piotrowicz. Również dwa mecze rozegrali przedstawiciele trzeciego zespołu (Patryk Karmaza, Wiesław Grablewski, Krzysztof Bonus). Pokonali oni Stawigudę 7:3 oraz Szybkich i Wściekłych II 6:4.

Szybko, łatwo i przyjemnie swój mecz zakończył pierwszy zespół Budomu. Drużyna w składzie Alicja Niedźwiecka, Bogdan Gałązka, Andrzej Gromek rozgromiła 10:0 Stobar. Równolegle zagrali Piotr Macyra, Mikołaj Petryka i Kacper Wowk, a nasze najmłodsze trio przegrało ze wcześniej wspomnianym Pograniczem Rozogi.

Kolejne mecze w Olsztynie nasi reprezentanci rozegrają 15 listopada (sobota). Budom I podejmie Orły Różnowo, Budom IV zagra z Geo-Team II. W drugiej grupie Budom II zmierzy się ze Squash Team, a Budom III z Iskierką.

Aktywni Lokalnie: spora grupa chętnych!

Zajęcia sportowo-rekreacyjne z elementami tenisa stołowego cieszą się dużym zainteresowaniem! Dzieci, młodzież i dorośli bawią się w najlepsze!

Przypominamy, że zajęcia odbywają się w piątki w godz. 17:00-20:00 w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Sportowej 7 oraz w sobotę w godz. 9:00-12:00 w hali ZSO Orneta przy ul. 1 Maja 28.

Same zajęcia rozpoczynają się od aktywnej rozgrzewki, a dodatkowo nasi uczestnicy mogą pograć m.in. w koszykówkę czy wykonać wiele ćwiczeń koordynacyjno-ruchowych. Nie zabrakło również gry w tenisa stołowego!

Barbachowski analizuje: wielkie Działdowo w klimatycznej Ornecie

Czas na mecz z liderem II ligi! W niedzielę 9 listopada zagramy w hali ZSO Orneta z Dekorglassem III Działdowo. Tego rywala dobrze znamy, bo graliśmy z nim jeszcze niedawno w III lidze. Co sądzi na temat naszego przeciwnika Jacek Barbachowski?

Barbachowski analizuje: Wielkie Działdowo w klimatycznej Ornecie

Choć samo Działdowo, jako miasto, olbrzymie nie jest, to już klub tenisa stołowego jest naprawdę wielki. W ostatnich latach to jedna z najlepszych polskich drużyn Superligi, a także czołowa akademia, która szkoli wiele lokalnych talentów. Firma Dekorglass dla tenisa stołowego zrobiła w tym mieście niesamowicie dużo. Przechodząc do naszych rywali. Ciężko jasno wskazać, w jakim przyjadą do nas zestawieniu, czy też kto z tych, którzy przyjadą w meczu wystąpi. Dysponują szerokim składem i możliwe są różne warianty ustawienia działdowian. Niewątpliwie największą gwiazdą drużyny jest Xu Wenliang, od wielu lat mieszkający w Polsce, i wierzymy, że dumnie dzierżący polski paszport. Poza Wenliangiem w Działdowie najpewniej wystąpią młodzi juniorzy, których raczej nie wesprze już żaden z pozostałych starszych kolegów, którzy zagrali już zbyt wiele gier w Superlidze, czy też pierwszej lidze. Prawdopodobne wydaje się, że zobaczymy jednego ze zdolniejszych juniorów w Polsce, czyli pochodzącego z Białegostoku Kacpra Perkowskiego. Duet Perkowski-Xu z pewnością będzie dużym wyzwaniem dla naszej ambitnej drużyny. Ze swojej strony zapraszam wszystkich sympatyków tenisa stołowego na mecz, Budom postara się w dalszym ciągu budować Twierdzę Orneta.

Ważna wygrana rezerw w III lidze

Coraz wygodniej rozpycha się w stawce trzecioligowców drużyna rezerw Budomu Orneta. Nasi Panowie wygrali 12:6 z Dębem Kadyny.

Ten mecz miał podwójną wartość, gdyż pojedynek z Kadynami można określić jako małe „derby”. Przy stołach znalazło się wielu zawodników dobrze znających się z lokalnego podwórka. Po jednej stronie znaleźli się m.in. Daniel Buczyński i Grzegorz Komorowski, a po drugiej Bogdan Wojtas czy Michał Link.

Ornecianie do tego pojedynku wyszli wzmocnieni Mateuszem Smurzyńskim z drugoligowego zespołu. „Smurzyk” zagrał w rezerwach, gdyż miał więcej okazji do gry przy stole. Zagrał aż cztery pojedynki singlowe + debla z Maciejem Grablewskim. Wszystkie single wygrał, w deblu nasi młodzi ulegli swoim rywalom.

Mecz był bardzo emocjonujący i mimo dość wysokiego wyniku (12:6 dla Budomu) wszystko mogło się wydarzyć. Wiele pojedynków kończyło się rezultatem 3:2, a skromna grupa kibiców oglądająca to spotkanie w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji miała co oglądać. Przy stole dochodziło do długich wymian.

Pingpongiści Budomu II zagrali w składzie: Mateusz Smurzyński, Grzegorz Rabij, Daniel Buczyński, Grzegorz Komorowski, Piotr Macyra, Maciej Grablewski. Obecnie „Budowlańcy” plasują się na czwartej pozycji trzeciej ligi. Kolejne spotkanie zagrają z liderem – Ostródzianką II Ostróda. Mecz odbędzie się 9 listopada o godz. 11:00 w Ostródzie.

Spójnia pokonana! Budom z drugim zwycięstwem w II lidze!

W niedzielne przedpołudnie OKTS Budom Orneta mierzył się ze Spójnią Warszawa. Na trudnym terenie w stolicy ornecianie odnieśli drugie zwycięstwo w rozgrywkach II ligi! Budom pokonał “Stołecznych” 6:4.

Świetny początek meczu dał przewagę

W porównaniu do poprzednich spotkań znów mieliśmy roszady w składzie. Po raz pierwszy w tym sezonie zagrał Jacek Barbachowski, które dał kapitalne show z Robertem Czerneckim. Pingpongista “Budowlańców” przegrał co prawda pojedynek z młodszym od siebie rywalem, jednak po pierwszej serii gier prowadziliśmy 3:1. Dla Budomu punktowali Michał Małachowski, Antoni Zgliński i Kamil Urbanowicz.

Deble mogły zamknąć mecz, ale warszawiacy grali do końca

Po wygranej debla Michał Małachowski/Jacek Barbachowski było już 4:1 i tylko kataklizm mógł spowodować, że Budom nie wróci z punktami. Zrobiło się jednak nerwowo. Niewykorzystane sytuacje Krystiana Kawiaka i Wojciecha Chrząszcza pobudziły wolę walki wśród zawodników Spójni.

“Wygraliśmy pierwszego seta, w drugim prowadziliśmy 8:7, a w trzecim 7:2 i 9:5. Przy piłce setowej zepsułem serwis, a później gdzieś uciekła mi koncentracja. Praktycznie analogiczna sytuacja była w czwartym secie. Też mieliśmy przewagę, a głową odjechałem już w kierunku piątego seta. Graliśmy bardzo dobrze, śmiem twierdzić, że nawet lepiej od rywali. Niewykorzystane sytuacje lubią się jednak mścić. Ten przegrany debel idzie na moje konto.” – mówił po meczu Wojciech Chrząszcz, kapitan OKTS

Późniejsze pojedynki tylko potwierdziły regułę, że nie ma co “dawać tlenu” przeciwnikom. Porażki Kamila Urbanowicza z Robertem Czerneckim i Antoniego Zglińskiego z Szymonem Marciniakiem doprowadziły do remisu. Mimo świetnej gry “Antasa” mieliśmy 4:4.

Barbachowski uspokoił sytuację

Do dwóch ostatnich partii podeszli Michał Małachowski i Jacek Barbachowski. “Małach” w cuglach wykonał swoje zadanie, wygrywając 3:0 z Oliwierem Panasiukiem. To, co zrobił jednak “Barbach” przerosło najśmielsze oczekiwania. Zawodnik Budomu pokonał w trzech setach Marka Łuczaja. I to w jakim stylu! Nasz ornecki Vladimir Samsonov grał z pełną kontrolą i spokojem. Od pierwszej do ostatniej piłki był skoncentrowany na 110%.

Po wygranej nad Spójnią nasz zespół plasuje się na piątej pozycji. Na koncie ma dwa zwycięstwa i porażkę. Kolejny mecz Budom zagra u siebie. W niedzielę 9 listopada o godz. 14:00 OKTS Budom Orneta podejmie lidera tabeli – Dekorglass III Działdowo. Mecz wyjątkowo odbędzie się w hali Zespołu Szkół Ogólnokształcących przy ul. 1 Maja 28.

Spójnia Warszawa – OKTS Budom Orneta 4:6

Punkty dla Spójni: Robert Czernecki 2.5 (dwa wygrane single + debel), Szymon Marciniak 1.5

Punkty dla Budomu: Michał Małachowski 2.5, Jacek Barbachowski 1.5, Antoni Zgliński 1, Kamil Urbanowicz 1

Spójnia nam pokaże, czy w ogóle nadajemy się do tej ligi – Wojtek Chrząszcz [WYWIAD]

Przed Orneckim Klubem Tenisa Stołowego bardzo ważny mecz w rozgrywkach II ligi. Na Wybrzeżu Gdyńskim Budom zagra ze Spójnią Warszawa. Pojedynek przy Wybrzeżu Gdyńskim 2 rozpocznie się 26 października o godz. 11:00.

Jak w ogóle nastawienie po pierwszych dwóch meczach? Porażka 2:8 z ATS Nadarzyn nieco ostudziła emocje, za to rehabilitacja była znakomita. Efektowne zwycięstwo nad Coccine GKTS Wiązowna 10:0.

Faktycznie po pierwszym meczu balonik pękł. Nie ukrywam, sam go napompowałem (śmiech). Z Wiązowną wygraliśmy efektownie, ale to żaden wyznacznik. Nie jest tajemnicą, że to drużyna na spadek. Na plus oczywiście pierwsze wygrane Kamia Urbanowicza, Krystiana Kawiaka, Mateusza Smurzyńskiego i przede wszystkim debiut Macieja Grablewskiego. Miło oglądać swojego wychowanka.

Jakim rywalem jest Spójnia?

Przede wszystkim to klub z niewzwykle bogatą historią. W latach siedemdziesiątych dominował w naszym kraju i wychował legendy. Kilka lat temu Spójnia grała w LOTTO Superlidze. To niezwykle groźny rywal.

…ale jeszcze przecież nie wygrali?

To nie ma znaczenia. Nie grali z drużynami z pierwszej łapanki. KTS Kozienice i AZS SGH Warszawa są stawiane w roli kandydatów do czołowej szóstki. Spójnia jest w naszym zasięgu, ale Nadarzyn pokazał, że nie ma co pompować balonika.

W jakim składzie pojedzie Budom do Warszawy?

Szerokim (śmiech). Chcemy aby to do końca praktycznie pozostało tajemnicą. Chłopaki trenują, wyglądają coraz lepiej na treningach i wszyscy poza Szymonem Szewczykiem, który wróci do nas w listopadzie są dostępni. Jeden pingpongista z drugoligowej kadry wspomoże rezerwy na mecz z Dębem Kadyny. Nasi trzecioligowcy grają równolegle w Ornecie.

A Ty, jak się czujesz?

Czuję się niezwykle zmobilizowany do działania. Dużo trenuje, mam coraz więcej czasu i pomału układam sobie życie. Duży rozwój poniosłem w kierunku odżywiania i świadomości jak ważny jest sen. Za mną szalony czas. Teraz poświęcam więcej na regenerację i plan rozwoju klubu. Czas zwolnić i spróbować jeszcze raz na poważnie z tenisem stołowym.

Z jakim nastawieniem podchodzisz do rozgrywek II ligi?

Uważam, że jesteśmy w stanie się utrzymać, a gdybym miał obstawiać plasowałbym nas na pozycjach 5-8. TOP 6 jest naszym marzeniem, ale spokojny byt na kolejny sezon weźmiemy w ciemno. Mamy dobrą drużynę, tylko potrzeba nam jeszcze ogrania. Wierzę, że będzie dobrze. Tak naprawdę Spójnia nas zweryfikuje czy nadajemy się do tej ligi.

Wracając do Spójni…analizowaliście tego rywala?

Tak, począwszy od sprzętu poprzez na umiejętności personalne zawodników. Warszawiacy grają na zupełnie innym sprzęcie niż my, za to podobnym do ekipy z Nadarzyna. To nas zaskoczyło. Poza Michałem Małachowskim nie byliśmy w stanie sobie poradzić w innych warunkach. Teraz powinno być lepiej.

Jeżeli chodzi o naszych przeciwników w drużynie “Stołecznych” bardzo ciekawym zawodnikiem jest Szymon Marciniak. To zawodnik leworęczny, podobnie jak ja, szukająćy gry ofensywnej. Drugim jest Patryk Bożek szkolony w Nadarzynie. To gracz zawsze walcząćy do końca. Przewagą gospodarzy będzie sala, ale też ogranie, którego do tej pory nam brakowało.

To jaki jest plan dnia Budomu Orneta na mecz ze Spójnią?

Wyjeżdżamy o godz. 6:00 z Ornety i spokojnie plaujemy być na 9:30 na miejscu. Później chwila odpoczynku. rozgrzewka i o 11:00 start. Mam nadzieję, że dwie-trzy godziny później będziemy świętować zwycięstwo. Następnie klubowy obiad, spokojny powrót i sauna dla relaksu.

Jak zaprosisz kibiców na mecz?

Zdaje sobie sprawę, że będzie ciężko dojechać do Warszawy, lecz zapraszam wszystkich przed ekrany. O 11:00 startujemy dla Was z transmisją dostępną na naszym kanale w serwisie YouTube. Startujemy o 11:00!

Barbachowski analizuje: Spójnia – na początek sezonu młodość bez wielkiego doświadczenia

Trzy dni pozostały do wyjazdowej konfrontacji ze Spójnią Warszawa. W niedzielę 26 października o godz. 11:00 czeka nas bardzo ważny mecz w drugiej lidze. O naszym najbliższym rywalu szczegółowo – Jacek Barbachowski.

Spójnia – na początek sezonu młodość bez wielkiego doświadczenia

Właściwie w tej kwestii nasze drużyny są do siebie bardzo podobne. Najstarsi zawodnicy w obu zespołach, którzy dotychczas zagrali urodzili się w 1999 roku i co ciekawe doskonale znają się z rozgrywek juniorskich. Mowa o Patryku Bożku ze Spójni, znanym bardziej z Nadarzyna, Kamilu Urbanowiczu i Krystianie Kawiaku. Na chwilę obecną Spójnia to właściwie najmłodszy mazowiecki zespół na drugoligowych parkietach. Oczywiście możemy się spodziewać, że jeśli zajdzie taka potrzeba drużynę wspomogą doświadczeni trenerzy, ale na ten moment możemy pochwalić naszych najbliższych rywali za odwagę i wprowadzanie do rozgrywek juniorów, Oliwieria Panasiuka i Karola Szeszko, którzy zresztą zdobyli już w tym sezonie punkty. Trzeba przyznać, że Spójnia to prawdziwa kuźnia talentów wpuszczanych szybko do drugiej ligi, którzy często później świetnie się w niej odnajdują, czego przykładem jest chociażby Maciej Janik, który teraz wypłynął już na nieco szersze wody w KTS Nowy Dwór Mazowiecki. Najmocniejszym punktem warszawiaków jest jednak nie żaden z wychowanków, tylko uczeń Arkadiusza Rutowskiego z Gostynina, czyli nie kto inny jak imiennik najsłynniejszego polskiego sędziego, tak dokładnie, Szymon Marciniak.

Marciniak wiele lat trenował w Zielonej Górze, grał w ligach niemieckich, polskiej 1 lidze, w pewnym momencie prezentując bardzo wysoki poziom. Póki, co jego wyniki nie wskazują, żeby grał aż tak dobrze, jak w przeszłości, ale prawdopodobnie nasi zawodnicy szczególnie w starciu z nim będą mieć wysoko zawieszoną poprzeczkę. Niemniej jednak na każdego z rywali musimy być gotowi, pamiętajmy też, że w Spójni może zagrać również Robert Czernecki, który występował chociażby w 1 lidze w barwach Morlin Ostróda. Szykuje się starcie dwóch wciąż stosunkowo młodych zespołów, co za pewne może przynieść wiele długich i ciekawych akcji, młodzieńczej fantazji oraz nieokrzesanych jeszcze emocji. Na papierze delikatnym faworytem ze swoją silną jedynką Michałem Małachowskim, oczywiście o ile ten zagra, wydaje się być beniaminek z Ornety, ale dobrze wiadomo, że Spójnia to hala jedyna w swoim rodzaju i gospodarze mogą czuć się w niej bardzo mocni, a gościom nie zawsze gra może układać się tam najlepiej. Jedno jest pewne, zapowiada się widowisko na solidnym poziomie i całe orneckie środowisko tenisa stołowego czeka na ten mecz z niecierpliwością.

Od lewej: Szymon Marciniak i Patryk Bożek, fot. AZS SGH Warszawa

Zdjęcia wykorzystane do artykułu są autorstwa AZS SGH Warszawa

Raport z rozgrywek amatorskich: w Olsztynie idzie dobrze, a w Ostródzie wygrana na inaugurację

Pora na kolejny zbiorczy raport z rozgrywek amatorskich. Tym razem zawitamy nie tylko do Olsztyna, ale też i do Ostródy, gdzie rozpoczęła się kolejna edycja Mazurskiej Amatorskiej Ligi Tenisa Stołowego (MALTS).

Budom I i Budom II niepokonane! Młodzież uczy się.

W tej kolejce rozgrywek o Drużynowe Mistrzostwo Olsztyna zagrały trzy nasze zespoły. Budom I zagrał w zestawieniu Alicja Niedźwiecka, Zbigniew Niedźwiecki, Bogdan Gałązka i pokonał Tramwaj na Jaroty 10:0. Pingpongiści z Ornety odjechali wręcz swoim rywalom, i nie tylko na Jaroty, ale również w ligowej tabeli.

Swój mecz wygrał również Budom II (Maciej Grablewski, Albert Piotrowicz, Arek Mazurek). To żelazne trio zwyciężyło Iskierkę aż 9:1, a kompletem wygranych popisali się Grablewski i Mazurek.

Najlepszy wynik odniósł nasz najmłodszy zespół – Budom IV. Mimo porażki 2:8 (dwa punkty Piotra Macyry), nasi najmłodsi mogli mieć powody do zadowolenia. Kacper Wowk wygrał seta w starciu z jednym z dużo bardziej doświadczonych przeciwników.

Budom III pauzował i 8 listopada zagra o 15:30 ze Stawigudą.

Pierwsze trzy punkty w lidze ostródzkiej. W pucharze czeka na nas stare dobre Geo-Info

Połowa lub końcówka października to również czas na początek walki w hali Ostródzkiego Centrum Sportu i Rekreacji. Łącznie zgłosiło się 17 drużyn, podzielonych na pierwszą i drugą ligę. Budowlańcy po spadku z pierwszej, siłą rzeczy muszą walczyć o awans do elity. Początek mają niezły. Na koncie po 1.kolejce Ornecianie mają trzy punkty po wygranej nad zaprzyjaźnionym Fleszem 7:3 (pozdrowienia i podziękowania za rywalizację dla Zygmunta Fleszara – naszego kibica i jego ekipy :))

Skład drużyny podczas meczu z Fleszem: Maciej Grablewski 3.5 punktu (trzy single + debel), Kamil Świątkowski 2, Karol Łukaszewicz 1, Wiesław Grablewski 0.5 (debel)

Obok rozgrywek ligowych organizatorzy z OCSiR przygotowali również Drużynowy Puchar Ostródy. Rok temu Budom awansował do wielkiego finału, w którym przegrał z Sokołem Ostróda 4:5. Teraz pierwszym rywalem będzie Geo-Info Morąg,a obie ekipy zaczną zmagania od drugiej rundy. Rok temu te same zespoły zmierzyły się w ćwierćfinale. Lepszy był Budom, który wygrał 6:3.

Budom – Wiązowna 10:0 – zwycięski debiut Grablewskiego

Zadanie wykonane. OKTS Budom Orneta wygrał pierwszy mecz w II lidze! Budowlańcy pokonali 10:0 Coccine GKTS Wiązowna i awansowali na szóste miejsce w ligowej tabeli.

Mecz od początku był pod kontrolą

W porównaniu do poprzedniego spotkania z Nadarzynem doszło do kilku zmian w składzie. Zabrakło Michała Małachowskiego i Antoniego Zglińskiego, a od pierwszej minuty zagrali Wojciech Chrząszcz, Krystian Kawiak, Mateusz Smurzyński i Kamil Urbanowicz.

Eksperyment w deblu zakończył się sukcesem

Miło było popatrzeć jak wychowanek gra ze swoim trenerem grę podwójną. Tak było w przypadku Macieja Grablewskiego i Wojciecha Chrząszcza. Obaj Panowie można powiedzieć są „skazani” na siebie, dziś połączyli siły i wygrał 3:0 swojego debla. W międzyczasie na drugim stole wygrał duet Urbanowicz/Smurzyński i było po rybach. Ornecianie prowadzili 6:0 na cztery pojedynki przed końcem.

Wychowanek ustalił wynik spotkania

Zgodnie z planem swoje pojedynki wygrywali Kawiak, Urbanowicz i Smurzyński. Ponownie wszystkie zakończyły się w trzech setach. Nieco więcej emocji miała rywalizacja Macieja Grablewskiego z Robertem Rusem. Pingpongista Budomu prowadził już 2:0 w setach i 6:2 w trzecim, jednak Rus był w stanie złapać kontakt i zmniejszyć straty na 1:2. Na szczęście Grablewski ponownie zaczął grać swój najlepszy tenis i zasłużenie wygrał pojedynek z doświadczonym przeciwnikiem.

W tej kolejce odbyło się już kilka spotkań. Dekorglass III Działdowo wygrał 7:3 z Tęczą Budki Piaseckie, a KTS Kozienice ograł 8:2 IKRTS Józefów. Wcześniej Return Piaseczno wygrał 7:3 z AZS SGH Warszawa.

Liderem tabeli aktualnie jest KTS Kozienice. Budom jest szósty.

OKTS Budom Orneta 10:0 Coccine GKTS Wiązowna

Punkty dla Budomu: Urbanowicz, Kawiak, Smurzyński – po 2.5 (dwa single + debel), Chrząszcz, Grablewski – po 1.5 (singiel + debel)