OKTS Budom Orneta

Młodzież zagrała super, punktów jednak nie ma. Minimalna porażka z AZS SGH Warszawa.

Budom Orneta wciąż musi czekać na pierwsze punkty w rundzie wiosennej. W Warszawie było blisko, gdzie w starciu z AZS SGH Warszawa padł wynik 4:6. Na liście punktujących po stronie Ornecian znaleźli się Antoni Zgliński, Kamil Urbanowicz, niespełna 18-letni Mateusz Smurzyński oraz 14-letni Maciej Grablewski.

Smurzyk zagrał super. Prawie ograł pierwszoligowca.

Gdyby ktoś przed meczem powiedział, że Mateusz Smurzyński doprowadzi do stanu 2:2 i 10:10 w tie-breaku z Przemysławem Sałacińskim większość sugerowałaby tej osobie wzięcie podwójnej dawki leków uspokajających. Na papierze wyglądało to mniej więcej tak, jakby do ringu stanęli Mike Tyson z Marcinem Najmanem. A jednak…sport pisze różne scenariusze, a nasz junior zagrał być może najlepszy mecz w życiu.

Przemysław Sałaciński (z lewej) musiał sporo się napocić aby pokonać Mateusza Smurzyńskiego

“Smurzyk” podszedł do tego starcia bez kompleksów i skrzętnie wykorzystywał swoje umiejętności. Dużo większą pewność siebie złapał na serwisie, gdzie zdecydowanie częściej decydował się na serwis szybki w różne miejsca stołu. Dużo lepiej wyglądał też serwis krótki, który w ostatnim czasie był największą bolączka jeszcze 17-latka.

Popularny “Sałata” wygrał jednak doświadczeniem. Mimo prowadzenia w piątym secie 10:6 i szalonej pogoni zawodnika Budomu do stanu 10:10, były pierwszoligowiec zachował spokój i wygrał dwie ostatnie akcje. To był ważny moment w meczu, gdyż Budom prowadził już 2:0 po wygranych Urbanowicza i Zglińskiego. Sałaciński – jak na lidera przystało – przywrócił do gry swój zespół.

Progres Grablewskiego. Cieszy wygrana, ale jeszcze bardziej sposób w jaki to zrobił

Nasz wychowanek tydzień temu w Działdowie odniósł zarówno swój największy sukces jak i największą porażkę w dotychczasowej przygodzie z tenisem stołowym. Z jednej strony wywalczył srebro Mistrzostw Warmii i Mazur w deblu, z drugiej minimalnie przegrał awans do Mistrzostw Polski.

Sam Grablewski za duże zaangażowanie na treningach dostał szansę na kolejny występ w II lidze. W deblu z Kamilem Urbanowiczem zagrał nieźle, ale zabrakło argumentów aby pokonać parę Przemysław Sałaciński/Maciej Pietrzykowski. Szkoda zwłaszcza drugiego seta. Nasi zawodnicy przegrali go na przewagi.

W singlu “Grableś” zmienił jednak “Urbana”, a w szeregach gospodarzy Pietrzykowski zastąpił Sałacińskiego. Dzięki temu oglądaliśmy pojedynek zawodników na podobnym poziomie. Ornecianin zagrał bardzo dobrze taktycznie, uspokoił emocje i w decydujących momentach był znacznie lepszy od swojego przeciwnika. Wygrał 3:2 i zasłużenie odniósł drugą wygraną na drugoligowych parkietach.

“Widać poprawę w grze Maćka. Zdecydowanie lepiej wyglądała umiejętność zmiany serwisu i stworzenie kombinacji – krótki-szybki. W ten sposób Grableś był w stanie zaskoczyć przeciwnika. Duży progres zanotował również w zagraniach forhendowych oraz na bekhendzie z piłki ciętej. Nad tym ostatnim aspektem dość sporo pracujemy.” – ocenia i komplementuje kapitan zespołu Wojtek Chrząszcz

Maciej Grablewski wygrał pojedynek z Maciejem Pietrzykowskim 3:2, fot. Bartłomiej Brdak

Barbachowski na kole(j). Liga ważnym sprawdzianem przed Mistrzostwami Polski

Ponownie w szeregach Budomu od pierwszej minuty zobaczyliśmy Jacka Barbachowskiego. Pochodzący z Dywit zawodnik sporo ostatnio trenował, a to za sprawą finiszu ligi oraz zbliżających się Mistrzostw Polski Kolejarzy. Tam będzie bronić mistrzowskiego tytułu.

Barbachowski przegrał z Łukaszem Tkaczykiem i Michałem Tokarskim. I o ile pierwszy pojedynek przegrał grając bez większego pomysłu i na sporych nerwach, tak rywalizację z “Tokarzem” można uważać za pechową. Barbach miał w pierwszej odsłonie 10:8, a zarówno ten jak i pozostałe sety przegrał na przewagi.

Jacek Barbachowski był groźny, ale nie na tyle aby rozgryźć zawodników SGH, fot. Ewa Gruszka

Ostatni mecz w Ornecie z KTS Nowy Dwór Mazowiecki. Gramy o czwarte miejsce.

W majówkę czeka nas jeszcze starcie z KTS Nowy Dwór Mazowiecki. Serdecznie zapraszamy na sympatyczną niedzielę 3 maja o godz. 12:30 do hali OSiR przy Sportowej 7. Stawką meczu będzie czwarta lokata na koniec sezonu. Budom w tym meczu musi wywalczyć minimum remis.

AZS SGH Warszawa – OKTS Budom Orneta 6:4

Punkty dla SGH: Łukasz Tkaczyk 2.5 (dwa single + debel), Michał Tokarski 1.5, Przemysław Sałaciński 1.5, Michał Sawecki Junior 0.5

Punkty dla Budomu: Antoni Zgliński 1, Kamil Urbanowicz 1, Mateusz Smurzyński 1, Maciej Grablewski 1