Świetna postawa Macieja Grablewskiego, debiut Marty Gut, walka o każdą piłkę Karola Łukaszewicza oraz głęboka analiza Wiesława Grablewskiego nie pomogły Budomowi Orneta sprawić sensacji w Drużynowym Pucharze Ostródy. Nasi zawodnicy mogli pokonać pierwszoligowców z Morąga, lecz zabrakło dosłownie jednej piłeczki.
Młody Grableś rozpycha się coraz szerzej pośród wyjadaczy plastikowej piłeczki
Jak dotąd 13-letni Maciej Grablewski w rozgrywkach Mazurskiej Amatorskiej Ligi Tenisa Stołowego oraz Drużynowym Pucharze Ostródy jeszcze nie przegrał. W lidze ma bilans 6-0 (za mecze z Fleszem i Sargalski Team), a w pucharze 3-0 (nasz wychowanek ograł gwiazdy morąskiego ping-ponga w postaci Roberta Zaborowskiego, Jana Gajowniczka i Wojciecha Dzierżko). Z jednej strony taki wynik należy odebrać za spory pozytyw, bo jeszcze kilka miesięcy temu “Grableś” mógł jedynie podawać piłeczki Panom z Morąga, z drugiej wciąż z pokorą należy ciężko pracować. Podsumowując, nic nie zadziało się bez przyczyny.
Reprezentanci Budomu rozegrali w sumie dwa spotkania. Najpierw pucharowe z Morągiem (4:5), a później z drużyną z Gwiździn (4:6). Był to zaległy mecz 2.kolejki rozgrywek. Można było być jednak zadowolonym z postawy naszych zawodniczek i zawodników.
Warto grać fair play, choć czasami bywa to bolesne
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w pojedynku Marty Gut (wcześniej znanej jako Kawiak) z Wojciechem Dzierżko. Przy stanie 2:2 w setach i 8:8 Marta wywalczyła dogodną pozycję do ataku, lecz przeciwnik przy kolejnej obronie został…zablokowany przez swojego kolegę z drużyny, kiedy ten wracał po swoim pojedynku na trybuny. Czy akcję należało przerwać? Niektórzy mówili że tak, inni że nie, lecz uczciwie było ją powtórzyć. Pomimo dyskusji zarówno Gut jak i Dzierżko doszli do szerokopojętego porozumienia. Ostatecznie lepszy po przewagach był Morążanin, który zapewnił Geo-Info awans do kolejnej rundy.

Już dziś Budom zagra kolejny mecz. W hali Ostródzkiego Centrum Sportu i Rekreacji OKTS zmierzy się z GKS Grunwald III. Ornecianie będą faworytami tego spotkania, gdyż młoda ekipa Rycerzy jeszcze nie wygrała. Początek o godz. 19:30.
