OKTS Budom Orneta

Druga liga prawie na finiszu. Przedostatnia kolejka w Warszawie

Do końca historycznego sezonu w II lidze tenisa stołowego pozostało już kilka tygodni. Przed Budomem Orneta jeszcze dwa spotkania – z AZS SGH Warszawa i KTS Nowy Dwór Mazowiecki. To pierwsze – w Warszawie – już w najbliższą niedzielę o godz. 14:00.

Obronić czwarte miejsce

Budom na przekroju całego sezonu jak na beniaminka radzi sobie dobrze. Byłoby bardzo dobrze, gdyby nie trzy porażki na wiosnę. O wynikach nie będziemy pisać, bo nie ma co, ale skupmy się na tym co tu i teraz.

Pierwszy mecz z AZS SGH zakończył się wynikiem „Budowlańców” 7:3. Punktowali Michał Małachowski, Szymon Szewczyk, Kamil Urbanowicz i Wojciech Chrząszcz. Wygrana w Ornecie była niespodzianką i dużym krokiem w przód jeżeli chodzi o walkę o grupę mistrzowską.

Wojciech Chrząszcz i Michał Małachowski byli bezbłędni w deblu. Wygrali siedem pojedynków, a w starciu z SGH pokonali parę Jan Szymczyk/Łukasz Tkaczyk 3:1

Aby obronić czwarte miejsce w tabeli należy wywalczyć korzystne wyniki w dwóch ostatnich meczach. Przede wszystkim obowiązkiem jest wygrana z KTS-em Nowy Dwór Mazowiecki. W takim układzie nawet porażka 4:6 z racji lepszego bezpośredniego bilansu mogłaby premiować Budom.

Zmiany w składzie w porównaniu z pierwszym meczem

W porównaniu do pojedynku na Warmii – OKTS zagra w przemeblowanym zestawieniu. Zabraknie Małachowskiego i Szewczyka, a w ich miejsce zagrają Antoni Zgliński oraz Jacek Barbachowski. Na mecz do stolicy pojadą również Kamil Urbanowicz, Mateusz Smurzyński, Maciej Grablewski oraz Wojciech Chrząszcz. Nasz kapitan skarży się jednak na uraz kolana i najprawdopodobniej to spotkanie obejrzy maksymalnie z ławki rezerwowych.

Krystian Kawiak i Michał Małachowski nie zagrają z „Akademikami”. Obaj szykowani są do starcia z KTS Nowy Dwór Mazowiecki

Pierwszy szlif na Spójni

Pojedynek AZS SGH – Budom odbędzie się w sali Spójni Warszawa, przy ul. Wybrzeże Gdyńskie 2. W tej hali graliśmy już raz i wygraliśmy ze Spójnią 6:4. Jak będzie z AZS SGH? Zapraszamy do kibicowania!

Kamil Urbanowicz poczuł smak zwycięstwa na warszawskiej Spójni. W niedzielę liczy na powtórkę.