„Zdaję sobie sprawę, że to był żart z okazji Prima Aprilis, ale pozyskanie Jakuba Ciunajtisa byłoby naprawdę wzmocnieniem dla Budomu Orneta.” – mówi Jacek Barbachowski, który w kategoriach młodzieżowych rywalizował z Ciunajtisem.
Obaj Panowie urodzili się w 1998 roku. Są więc rówieśnikami. Zarówno Ciunajtis jak i Barbachowski zajmowali czołowe miejsca w województwie w żakach (U11), młodzikach (U13), a nawet kadetach – kategorii do lat 15.
”Pamiętam jak graliśmy w przeszłości na turniejach. Kuba reprezentował barwy LUKS Orneta, a ja UKS Tempo 25 Olsztyn. Był jednym z największych talentów w Ornecie. Charakteryzował się dobrym czuciem piłki i miękką rotacyjną grą.” – wspomina Barbachowski
Później ich kariera poszła w zupełnie inną stronę. Barbachowski został przy tenisie stołowym i trafił do Ostródy, w której zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów i zadebiutował w pierwszej lidze. Ciunajtis natomiast skupił się na siatkówce i przeszedł do Indykpolu AZS Olsztyn. Dziś gra w PlusLidze.
„Śmiechem żartem, ale Kuba byłby naprawdę dobrym wzmocnieniem dla naszego klubu. Po takiej przerwie może nie grałby od razu w drugiej lidze, ale w trzeciej lub ligach amatorskich – czemu nie? Gdyby został przy tenisie, spokojnie mógłby grać na szczeblu centralnym.” – komplementuje „Barbach”
