W historii Polski przez lata mieliśmy na mapie Księstwo Warmińskie. W 2 lidze mężczyzn w momencie, gdy rywalizowały ze sobą drużyny z Olsztyna i Lidzbarka Warmińskiego mieliśmy okazję oglądać derby Warmii i nieformalną walkę o tytuł “Księcia Warmii”. Jednak po stracie przez Lidzbark Warmiński miejsca w 2 lidze, Olsztyn stał się niezaprzeczalnie najlepszą męską drużyną z tej pięknej, a nieco niedocenianej krainy.
Na szczęście współczesny warmiak Wojtek Chrząszcz przywrócił tenis stołowy w historycznej Ornecie i już w najbliższą niedzielę kibice zgromadzeni w hali przy ulicy Sportowej 7 będą świadkami ponownej walki o tytuł najlepszej drużyny Warmii. Ilu współczesnych warmiaków zobaczymy w meczu? Tego nie wiadomo.
Ornecianie mogą wystawić Kamila Urbanowicza i Wojtka Chrząszcza z Ornety oraz Jacka Barbachowskiego z Dywit, zaś akademicy z Olsztyna rodowitych olsztyniaków Czarka Bossowskiego i Adama Stachowiaka oraz lidzbarczanina Olega Stefanowicza. W formacie Pucharu Polski walka o panowanie na Warmii mogłaby być niezwykle ciekawa. Pamiętajmy jednak, że największą gwiazdą Budomu jest Michał Małachowski, który przy Szymonie Szewczyku czuje niesamowity spokój i pewność siebie, więc na tą dwójkę proponujemy zwrócić szczególną uwagę.
Kibice mogą mieć też możliwość zobaczenia jednego z ostródzian, Krystiana Kawiaka lub Mateusza Smurzyńskiego. Z pewnością niejeden kibic w Ornecie zastanawia się również, czy do Ornety wybierze się w końcu Antoni Zgliński, rodowity torunianin. I w tym miejscu, możemy zrobić zwrot podobnie jak zrobił to Mikołaj Kopernik, ku Olsztynowi. W składzie przyjezdnych ze stolicy województwa możemy również zobaczyć Jacka Świtalskiego z miasta, w którym o Olsztynie notabene podobno nie mówi się najlepiej, a więc Elbląga, jak również człowieka z Małopolski, czyli Marcina Kubica. Składy osobowe drużyn niewątpliwie powinny być gwarantem emocji przy stołach, tak jak przystoi tak prestiżowym meczom. Widzimy się na Sportowej 7 o godz. 16:00.










