OKTS Budom Orneta

Barbachowski analizuje: „Bez Stawika to już nie to samo”

Mecz z Coccine GKTS Wiązowna już za dwa dni. Przed nami ciekawe widowisko, które odbędzie się już w niedzielę 19 października o godz. 14:00 w hali OSiR w Ornecie. Ten zespół bardzo dobrze zna Jacek Barbachowski. Co sądzi na temat naszego najbliższego rywala?

Barbachowski analizuje:

Koledzy z Wiązowny od wielu sezonów rywalizują na drugoligowych parkietach. Wiele wskazuje jednak na to, że na jakiś czas mogą się pożegnać z mazowiecką elitą tenisa stołowego po obecnym sezonie. W składzie brak znanych nazwisk na kontraktach, a miejscowe legendy, Kamil Sitek i Tomasz Grzybowski nie będą raczej wiele wspomagać swoją drużynę w tym sezonie, za pewne więcej czasu poświęcając na pracę z bardzo zdolną młodzieżą w klubie. Z klubem pożegnał się Mateusz Stawikowski, kolejna ikona Wiązowny. Bez niego ciężko już o tą samą waleczność drużyny, Mateusz zawsze wydawał się być dobrym duchem zespołu. W pierwszym meczu sezonu GKTS wystąpił w mało znanym składzie, nawet dla mnie, a śledzę te rozgrywki od wielu lat, nieraz zaglądając też na sytuację w niższych ligach. Mamy nadzieję, że z nami zagra jednak ktoś z legendarnych wiązowian i stworzymy ciekawe widowisko. Niemniej jednak, nie wolno nam lekceważyć przeciwników. Co bardzo ważne, poziom na Mazowszu jest znacznie wyższy niż na naszych parkietach, więc nawet mało znani rywale mogą prezentować przyzwoity poziom i co najmniej zagrać z naszymi Budowlańcami kilka ciekawych akcji.